Jak jechałem do nich to rozbiłem auto i nie dojechałem

Pan Piotr (bo tak się przedstawił w smsie) wysyła smsy chyba do wszystkich aut które są na OtoMoto/allegro i w anonsach na pomorzu.
Ja i dwóch znajomych (Nissan Primera 2002r. i Audi A8 4.2 V8) którzy sprzedają auta dostali już smsy

Ciekawe jest to że nie mają ani jednego auta w ofercie na swojej stronie
http://versus.auto.com.pl/index.php?&emptyset=1Zasadę działania komisów chyba każdy zna: Mamy klienta na pana auto, możemy zapłacić gotówką a okazuje sie że musisz zostawić fure na 2-3 dni u nich bo nie wiadomo kiedy klient będzie miał czas je obejrzeć, no i musisz zjechać odpowiednio z ceny...
Komis Auto House z grunwaldzkiej chciał fajnie zrobić w konia mojego kuzyna.
Sprzedawał Scenica,niby mieli klienta na auto.Powiedzieli że ma zostawić auto na 3 dni (nie chcieli sie zgodzić aby auto zostało podstawione na jeden dzień, ten w którym umówią się z klientem). Jak się spytał o cenę to powiedzieli mu że zobaczą za ile sprzedadzą. Dali umowę do podpisania z niewypełnionym miejscem na cenę. Chciał za auto 13 tysi ale nikt nie mógł mu zagwarantować że tyle dostanie. Mogli np sprzedać auto za 15000 a jemu na umowie wpisać 10000 bo nie chcieli się ugadać na "cenę minimalną".
Kuzyn oczywiście nie zostawił tam auta i sprzedał je za 14000

Moim zdaniem komisy są dobre jak chcesz zamienić się z nimi na auto (oczywiście jak się dogadasz z nimi

)