Honda Trójmiasto
Lipiec 31, 2010, 10:51:34 *
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Aktualności:
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Kalendarz Galerie prywatne Galeria zloty Poczta Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 104 105 [106] 107   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: kawały dokładac tylko dobre & Humor  (Przeczytany 163982 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przeglądają ten wątek.
MarioSlim
Ogolna
***
Offline Offline

Skąd: Gdańsk Przymorze

wiadomości: 220

Email
« : Październik 30, 2003, 09:56:01 »

Mecz o SUPERPUCHAR, 100 tysiecy ludzi na trybunach.
Kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie jest fajno. Wszyscy
oczywiscie stoja, wszyscy oprocz jednego faceta, który zamiast
patrzyc na gre, ostro sie onanizuje, nie zwracajac na nikogo
uwagi. W pewnym momencie ktos to zauwaza i zaczyna sie
przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwili duza grupa
ludzi patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" goscia.
Kilka minut pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory
nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie. Nawet
telewizyjne kamery sie na nim skupily. Wreszcie zawodnicy
obu druzyn zauwazyli brak dopingu i tez patrza tam gdzie
wszyscy.
W koncu - UUUUHHHH! Facet skonczyl, czerwony z wysilku
ale szczesliwy... Schowal interes, wyciagnal papierosy i
zapalki. W tym momencie widzi, ze caly stadion patrzy w
milczeniu na niego.
Gosciu zamiera z fajka przy ustach i zapalona zapalka,
spoglada powoli wokolo i w koncu mowi ze zrezygnowaniem:
- Niieeeee no, [****]a - nie mowcie, ze tu jarac nie wolno....
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 18, 2007, 22:39:27 wysłane przez Vilk » Zapisane
 
adas_
Bywalec
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Model: EEdek9
Silnik:  B16A1
Skąd: Rumia

wiadomości: 202

2741394
Email
« Odpowiedz #2101 : Luty 28, 2010, 11:54:19 »

no zdjecie petarda  Grin i tak i tak go nie znajdą H3M
Zapisane
Golfista
Bywalec
***
Offline Offline

Skąd: Gdynia

wiadomości: 108

8078219
« Odpowiedz #2102 : Luty 28, 2010, 13:03:47 »


Przecież każdy wie, że to Stig.
Zapisane

Pozdrawiam
Bart
ambalabimba
Bywalec
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Model: Niebieski Grin
Silnik:  B18C4 Double Over Head Camshaft + Variable valve Timing and lift Electronic Control system
Skąd: Z centrum dowodzenia wszechświatem

wiadomości: 184

obibok

2787166
« Odpowiedz #2103 : Marzec 05, 2010, 17:39:41 »

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Mieszkancy-Oklahomy-Zlapalismy-chupacabre,wid,12042959,wiadomosc.html?ticaid=59c12


hmmmm... i ze zdjęcia jakiś taki podobny...
Zapisane
Elchupakabra
Stały Bywalec
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Civic 4g
Silnik:  D15B3--
Skąd: Starogard Gdański

wiadomości: 411

d-series soldier

7584800
Email
« Odpowiedz #2104 : Marzec 06, 2010, 23:06:09 »

Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :

- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !

Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...

- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !

Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ..

- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych,

chipsy, cola i pudełko chupa-chups !

- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Golfa to musisz z tym żyć .

Zapisane

Tanio skóry nie sprzedam H3M
Wnętrze najlepiej pasuje do 4 gena jak leży w garażu H3M

Hybrydy 4/5/6 gen i inne modyfikacje, naprawy. Info na PM, tel 517188865
sysia
Noworodek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Marka: Honda
Model: Civic
Silnik:  D14Z2
Skąd: Trojmiasto

wiadomości: 39

1202406
« Odpowiedz #2105 : Marzec 11, 2010, 13:35:37 »

a ja dziś widziałam WIOSNE:) grasuje po trójmieście uważajcie H3M
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=14c0c79d37b703c1
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2010, 13:49:57 wysłane przez sysia » Zapisane

Szybka jak gepard cicha jak anakonda taka jest Honda

врач косметолог
beret
Forum Master
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: była Honda
Model: wciąż Seat...
Silnik:  już tyle nie pali Pb:))
Skąd: Gdańsk Zaspa

wiadomości: 696


« Odpowiedz #2106 : Marzec 15, 2010, 23:06:47 »

...i żeby było mi jasne na przyszłość, czym jeździ św. Mikołaj H3M

http://m.onet.pl/_m/281975cc66c4641c23b4f247b59fb35e,21,1.jpg

H3M
Zapisane

Ubezpiecz siebie i swoją rodzinę - Amplico , zapraszam na pw.
mrufek
Forum Master
*****
Online Online

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Civic-EJ9
Silnik:  D14A4
Skąd: Gdańsk- Dolne Miasto

wiadomości: 739

Honda I'm lovin it :)

1285561
« Odpowiedz #2107 : Marzec 19, 2010, 14:16:03 »

Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek pytają:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma żadnego straszydła?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rankiem, po hucznej zabawie:
- Janie!
- Tak?
- Czy u mnie w samochodzie drzwi otwierają sie do góry?
- Nie...
- Cholera, znów przywieźli mnie w bagażniku...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia:
- Janie, czy u nas w ubikacji są dwa sznurki czy jeden?
- Jeden.
- W takim razie znowu załatwiłem się pod zegarem.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Świeżo upieczony hrabia był ciekaw jak powinno się poprawnie kreować image. Zapisał się więc do Klubu...
- Masz najnowszego Mercedesa?
- No... nie.
- Masz dwupiętrową wille?
- No... nie.
- A masz chociaż taki łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami?
- No... nie.
- No to jak już to wszystko będziesz miał, to wtedy pogadamy.
Dzwoni więc do swojego służącego:
- Janie... Sprzedaj nasze Cadillaca i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy jeżdżą.
- Dobrze Panie...
- I każ zburzyć dwa górne piętra naszej willi.
- Dobrze Panie... Coś jeszcze?
- Ta... zabierz Burkowi obrożę i mi ja przywieź.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia wraca niespodziewanie do domu i widzi że hrabina jest jakaś niespokojna. Zaczyna podejrzewać, że jakiś obcy mężczyzna musi być w mieszkaniu. Otwiera szafę hrabiny - pusto. Otwiera swoją szafę, a tam na drążku wisi skulony kochanek hrabiny.
- Moja droga. Następnym razem gdy coś z siebie zdejmujesz wieszaj w swojej szafie!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia, przeglądając kobiecy żurnal mówi do żony:
- Aldono, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie tego nie zauważyłem.
- Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, może podam obiad?
- Bez sensu...
- To może hrabio pójdziemy na spacer?
- Bez sensu...
- No to może opowiem zagadkę?
- Dobra, niech będzie...
- Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?"
- C[****]
- A nie, bo mysz!
- Mysz?.. W piździe?.. Bez sensu..
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowami:
- Niech chociaż pozory będą..
Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:
- Masz rację, Hrabio.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Po nocy poślubnej Hrabia wstaje z łoża i mówi do małżonki:
- Mam nadzieję, że po tak pracowicie spędzonej nocy urodzisz mi Pani potomka płci męskiej i... nie będę musiał powtarzać tych idiotycznych ruchów!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Przy stole:
- Tak, tak, hrabino. Mam hemoroidy.
- Oh, hrabio. W istocie?
- Nie, hrabino. W dupie!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia pyta Jana:
- Janie czy nasz telewizor ma metalowe drzwiczki?
- Nie panie hrabio!
- Cholera! Znów przez cały wieczór patrzyłem w kominek!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia i Hrabina płyną łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochająca się parę łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego:
- Też bym tak chciała...
Na to hrabia, nie przestając wiosłować:
- Eee, nie chce mi się dupy moczyć.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Janie, idź podlej kwiaty w ogrodzie.
- Ale przecież pada deszcz.
- To weź parasol!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły? ..Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Leży hrabia z hrabiną w łóżku. Nagle dzwoni na Jana:
- Janie, podaj mi prezerwatywę.
Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu. Tę :
- Nie tę durniu! Tę z herbem.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: "Hrabia to idiota"
Wkurzony wo?a Jana i pyta:
- Kto to zrobił!
- Zaraz sprawdzę, panie
Po chwili wraca Jan i mówi
- Mocz ogrodnika a pismo pani hrabiny.
Zapisane

rooshkeen
Bywalec
***
Offline Offline

Marka: Honda
Model: Civic
Silnik:  D15B7

wiadomości: 109


Email
« Odpowiedz #2108 : Marzec 22, 2010, 00:06:05 »

Prezentacja Hondy CRZ

http://www.youtube.com/watch?v=C2IXNrmZNg4&feature=player_embedded#
Zapisane
MiSiuLeC
Noworodek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Marka: Honda
Model: Civic EG8
Silnik:  D15B
Skąd: Kartuzy

wiadomości: 8

taki+jak+JaRoSza+=]
Email
« Odpowiedz #2109 : Marzec 25, 2010, 16:43:25 »

Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu:
- Boże, cofnij czas o godzinę!
Słyszy głos z nieba:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:
- Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!


Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami.
lekarz się pyta:
-co pani dolega?
-no bo prasowałam, a z przed pokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo przyłożyłam żelazko do ucha.
-a dlaczego ma pani spalone drugie?
-a bo chciałam zadzwonić po pogotowie.



Małgosia się pyta Jasia:
-Jasiu co tam w pracy?
- A nic w zeszłym tygodniu nasz szef utknął w windzie.
- I co zrobiliście?
- Nic. Ciągle się zastanawiamy.


Młoda zakonnica usłyszała 3 nowe słowa - cip..., ch... i kur... Nie wiedziała co to znaczy więc poszła do księdza się spytać, co oznaczają. Ksiądz na to:
- kur...to zakonnica, cip.. to czoło a chu...to człowiek.
Następnego dnia zakonnica biegnie na autobus. Gdy wsiadła, siadając mówi:
- Ale mi się cip... spociła. I co się chu... patrzycie. Kur... nie widzieliście??



- Wy tu się weselicie, a mnie papuga zdechła...
- Nie gadaj, ot tak sobie zdechła?
- Nie, kur..., z efektami specjalnymi.


Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2010, 16:48:51 wysłane przez MiSiuLeC » Zapisane
mrufek
Forum Master
*****
Online Online

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Civic-EJ9
Silnik:  D14A4
Skąd: Gdańsk- Dolne Miasto

wiadomości: 739

Honda I'm lovin it :)

1285561
« Odpowiedz #2110 : Kwiecień 02, 2010, 16:50:35 »

Żołnierze wyjeżdżają na misję do Iraku, na pustynie, kompletne
odludzie. Po pół roku kontrolnie odwiedza ich generał i pyta:
Generał: Jeść co macie?
Żołnierze: Mamy! - odpowiadają zgodnie żołnierze.
G: Pić co macie?
Ż: Mamy!
G: No, a jak u was z sexem?
Ż: Mamy wielbłąda!
Generał nieco zaskoczony ostatnią odpowidzią, pożegnał się i
wyjechał.
Po pół roku ponownie odwiedza swoich żołnierzy i pyta:
G: Jeść co macie?
Ż: Mamy!
G: Pić co macie?
Ż: Mamy!
G: No, a jak u was z sexem?
Ż: Mamy wielbłąda!
Generał znowu nieco zniesmaczony, ale stwiedził, że wszystko jest ok i
wyjechał.
Po upływie kolejnych 6 miesięcy przyszedł czas na kolejną kontrolę.
Generał przyjeżdża i pyta:
G: Jeść co macie?
Ż: Mamy!
G: Pić co macie?
Ż: Mamy!
G: No, a jak u was z sexem?
Ż: Mamy wielbłąda!
Generał nie wytrzymał i kazał zaprowadzić się do tego wielbłąda.
Wiec jeden z żołnierzy zaprowadził go przed stodołe. Generał
postanowił wejść do wewnątrz. Mija 5 minut... 10... 20... Wreszcie po
godzinie generał wychodzi, zapinając rozporek mówi do czekającego
żołnierza:
G: No, żołnierzu, mieliście rację. Dobry ten wasz wielbłąd, tylko
dupę ma trochę kościstą.
Na to żołnierz:
Ż: Może i ma, ale do burdelu się na nim dojedzie
Zapisane

Kubz
Honda Master
********
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda / Volvo
Model: EG8 / S40
Silnik:  D15Z1+ / 1.6D
Skąd: Gdańsk

wiadomości: 1543

1710531 kubz_np
« Odpowiedz #2111 : Kwiecień 15, 2010, 22:21:09 »

http://widelec.org/zdjecie,2010-04-15.html H3M
Zapisane

pszczoola
Noworodek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Marka: Honda/Toyota
Model: Civic/Auris
Silnik:  D15B2/2.2D4D
Skąd: Gdańsk

wiadomości: 45

56313
Email
« Odpowiedz #2112 : Kwiecień 16, 2010, 13:36:04 »

http://demotywatory.pl/1410827/Tlumik H3M
Zapisane
Golfista
Bywalec
***
Offline Offline

Skąd: Gdynia

wiadomości: 108

8078219
« Odpowiedz #2113 : Kwiecień 22, 2010, 10:16:17 »


Była 4. 30 gdy Gonzo odpalił swego wiernrgo konia, przetarł lampy, poprawił w kabinie świecącego michelina pieszczotliwie go strzelając w czoło, wrzucił bieg... i poszły konie po betonie.

Nie ma już odwrotu..
Jean Pierre francuski policjant patrolujący autostrady był jakiś poddenerwowany już od 4. 30 rano. Nie spał. wiercił się. Czuł niepokój...
Gonzo zapinał biegi rozpędzając jelonka do granic możliwości - silnik jęczał sympatycznie, skrzynia wołała o pomstę do nieba, michelin się kulił na desce i jakby mógł to by się zes. rał ze strachu... no ale nie mógł to się tylko kulił.
Do granicy PL-D dotarli po 2 dniach walki.
Niemcy jak zobaczyli jelonka myśleli że cofnęli się w czasie - podobno jak mówił kumpel który jechał tam 3 dni później dwóch z nich stało jeszcze z całkiem wyschniętymi gębofonami... nie potrafili ich już zamknąć. Nie będą już nigdy tak miłymi gestapowcami jakimi byli.
Jelonek łapał oddech na ałtobanie. Michelinowi odechciało sie sra. ć a Gonzo bał sie że bez dziur i trzęsawki zaśnie za szybko a jelonek mu zgłupieje.
Darli prawym pasem do przodu pożerając km. Klepsydra nazywana Tacho pomału sie kończyła.. a wiec czas na postój..
Zaparkowali na grzędzie wśród elity transportu... same scanie, many, volva...
Gonzo rozstawil kuchnie gazową co ja wziął z domu (czteropalnikowa z piekarnikiem) podłączył butle i pichci.
Ludzie się zbierają... patrzą... i doszli do wniosku że to jakiś film wojenny kręcą albo jakaś kamera ukryta. Pobiegli więc sie przebrać w najlepsze ciuchu i zarzucić pomadę na kudełki.
Gonzo zjadł bigos co go sobie przygotował na parkingu - lekko przedłużył pauzę, ale niewiele - i dalej w trasę.
Jean Pierre już o 10 rano miał sracz. kę... a nic nie jadł jeszcze. Czuł jakby... kapuste?
Nieee... na pewno mu sie wydawało.. przecież nie jada kapusty.
Czuł jakiś niepokój...
Jelonek leciał z góry juz 2 km , budziki pozamykane na 90 km/h ... szybka decyzja czy zmieniac pas na lewy... wyprzedzać? Wyprzedzał... wyprzedzał... wyprzedzał... aż do końca góry.
Potem szybki remoncik.
Nieduży.
Nie takie remonciki się robiło na drodze.
Jean Pierre miał zamiast zwieraczy jakiś syfon... to NERWY... ale skąd???
Gonzo już pędził w stronę francuskiej granicy.
Znów pauza. Tym razem bigosik na zimno. Znów gapie. Znów fani myślący że kręca film i to coś co tutaj stoi to właśnie wyjechało na moment z muzeum i ż eto musi być jakaś podpucha albo żart.
Po bigosie był mały remoncik i dętka.
Cały parking ludzi i wszyscy przyszli zobaczyć jak się to robi. Było 4 wulkanizatorów... ale oni bez maszyny, na parkingu to co najwyżej umieją przebić dętkę. Ale żeby naprawić? McGiver?
Były zdjęcia z jelonkiem.
Jak odjeżdzał wszyskie kobiety płakały.
Dwie wpadły w histerię - jedna otworzyla sobie żyły, a druga poprzysięgła ze albo Gonzo w jelonku albo żaden inny. Klasztor.
Jelonek mknąl w stronę granicy D - F.
Jean Pierre miał skurcze brzucha i juz 6 raz stawał na poboczu i wylatywał w krzaczory ze ściśnietymi pośladkami.. co jest??? myśłał. Od 3 dni nic nie jem a s. ram na wiadra. Lekarz powiedział ze to nerwy, ale przed czym??
Gonzo dał prztyczka michelinowi. Co się bujasz michelin? zagaił przyjacielsko.
Jean Pierra gryzła ściółka w du. pe.
Jelonek ryczał wydechem.
Jean Pierre nie miał już Reginy. Igliwiem się nie da...
Gonzo zgłośnił Kaję Paschalską.
Jechał...
Tymczasem właściciel firmy przewozowej - Kermit, która wysłała Gonza jelonkiem do F był bardzo zdenerwowany. Nie mił zadnych informacji od Gonza. MUSIAŁ wiedzieć co sie dzieje bo jeszcze przegra zakład...
"Ty, a może się założymy że twoja najnowsza Scania nie dotrze na KAzachstan?" podpuszczł kumpel Kermita.
" A może puszcze jelonka do czech, co? przebijał Kermit
"Do czech? hehehe"
"dobra do Niemiec" postawił sie Kermit
"Ale do Francji nie dasz rady, spękasz Kermit!"
"Co?? JA spękam?! JA nigdy nie pękam!! Jelcz poleci do Francji! I jeszzce wypakuję go fajkami! I jeszcze pojedzie Gonzo!"
"Jezuuu... Kermit, nie przesadzaj... już wiem ze masz jaja... fajki to pół biedy... ale Gonzo??? Przecież on nie ma prawa jazdy!" wystraszył się kumpel
"Właśnie dlatego!" Kermit jak coś powiedział to powiedział. Z tego był znany..
Gonzo beknął... oho... ktoś mnie wspomina - pomyślał. Jakie to miłe.
Za pół godziny granica...
Jean Pierre nie miał już czym sra. ć. Nerwy go zżerały. Nie poznawał siebie...
Jelonek ciągnął ostro pod góre. Na jedynce. Gonzo się odprężył - i tak do końca góry nic nie zrobi.. w lustra nie ma co patrzeć bo tam dym jak po Hiroshimie. Euro 7 ostro przerabiało szkodliwe substancje na z pewnościa przyjazne dla środowiska. Tylko czarno jak po pożarze fabryki gumy...
Granica.
Jean Pierre zemdlał.
Gonzo zajarał blanta. Musze sie odpręzyc... dobre zioło zabucham i wjeżdzam.
Kermit pił z nerwów.
Kumpel Kermita dał na mszę.
Michelin się gibał na desce.
Wjeżdzają.
Francuski posterunek wygasił światła. Jak za okupacji...
Strażnik wyszedł.. zobaczył jelonka... wrócił sie.. wyszli we trzech. Podeszli do Jelcza ntrzymając sie za ręce - odważni jak to francuzi - popatrzyli w góre.
Michelin!!
Francuskie uśmiechy rozjaśniły francuskie twarze.
Gonzo wyjął dokumenty i podał im. Trochje się denerwował czy prawo jazdy które sobie wydrukował w domu na drukarce atramentowej przejdzie kontrole... no i certyfikat EURO 7. Sam wymyślił druk. Był dumny.
Francuzi udają że czytają - kłóje ich tłusty napis EURO 7.
Jean Pierre wymiotuje.
Kermit zakąsza śledzikiem.
Kolega Kermita biczuje plecy łańcuchem z poczucia winy.
Gonzo zapala następnego blanta.
Zaciąga sie.
Francuz patrzy... i kiwa żeby mu dać macha.
Zaciąga się.
Podaje dalej. Francuzi buchają i uśmiechają się.
Gonzo się uśmiecha.
Michelin się giba na desce.
Jest zaje. biście. O to chodzi.. o to chodzi... luzik.
Francuzi śmieją sie i kiwają - wjeżdzaj...
Gonzo wbija bieg... jelonek rusza.
Dym wydobywający sie z rury pod obciązeniem silnika zabija dwóch francuzów. Trzeci na zawsze pozostanie głuchoniemy..
Wjechał
Jelonek zdobył Francję! Kur. wa!
Gonzo się śmieje.
Jean Pierre wydaje ostatniego bąka i umiera.
Jelcz dotarł do Francji. Udało się.
Gonzo zajechał na najbliższy parking.
Bigosu już nie ma.
Znów gapie i fani. francuzki robią tak językiem do Gonza... jakoś tak dziwnie... jakby coś lizały. Gozno myśli że to jakaś tutejsza forma powitania to też wywala jęzor i trzepocze.
Francuzki mdleją.
Gonzo wziął z kabiny nóz i małego wypchanego chomika i ruszył z parkingu w stronę lasu.
Znalazł błoto i wypaćkał sobie twarz i ręce.
Zaczyna się polowanie...
Dwie godziny się kręcił po lesie szukając zwierzyny. Znalazł francuską kunę leśną drzewną. Zastygł...
Kuna żre żołędzie i nie wie co ją spotka... jeszcze..
Gonzo się przyczaił jak wąż w pomidorach..
Kuna żuje.
Michelin się przestał gibać.
Gonzo powoli wyciąga wypchanego chomika ze swojej myśliwskiej torby... powoli...
Kunie się odbija... Kur. wa - myśli kuna.
Gonzo powoli się podnosi.
Kuna kątem oka go dostrzega... włos się jej jeży na klacie (francuskim kunom leśnym drzewnym zawsze sie jeży włos na klacie w przeciwieństwi do kun właściwych - im na grzbiecie)
Kuna zastyga
Gonzo nagle jednym szybkim ruchem jak miecz samuraja podnosi chomika i krzyczy "puuu!!!" - zawsze jak się poluje z chomikiem na francuską kunę leśną drzewną należy krzyknąc "puuu!!!"
Kuna mdleje.
Gozno spokojnie podchodzi i pukając ją kijem w główkę gasi ją do końca.
Dla pewności żeni jej kozika pod żebro i podrzyna gardło.
Nie będąc jeszcze pewnym czy francuska kuna leśna drzewna na 100% już odeszła, zatyka jej palcami nozdrza na 5 min.
Potem zabiara kunę na barana i wraca.
Tłum szaleje.
Francuzki już 7 razy miały orgazm, a teraz mają następny.
Gonzo wyciąga kuchenkę czteropalnikową i opala kunę nad gazem. Przyżadza ją szybko w żołędziach co je znalazł w zołądku kuny... i zaprasza 3 francuzki na obiad.
Wszystkie mdleją.
Gonzo pochłania kunę a francuzki wstają i mówią że chcą zawsze być z Gonzem i jego wiernym jelonkiem i móc pyrkać michelina żeby się gibał i w ogóle...
Gonzo się zgadza.
Francuzki mdleją.
Tłum szaleje.
Gonzo rusza z trzema francuzkimi nimfomankami które juz sie ocknęły.
Kierunek Paryż...
Kermit dowiedział się z wiadomości co sie dzieje i pije ale teraz już z radości.
Jelonek dogina na Paryż.
Jest booosssssssko!
Remoncik... kur. wa! Jelonek musiał w tej chwili...
Ale przyzwyczajny Gonzo nie załamuje rąk - wyciąga Małego Naprawiacza Jelczy w Trasie - MNJWT i zabiera sie do działania.
Francuzki są najarane blantami, na Gonza, a nawet na michelina.
Gonzo uporał się z tą drobną usterką w 16 godzin i już są gotowi gnać dalej...
Gonzo postanowił przez Paryżem zdrzemnąć się troszkę. Zawinał na parking. Francuzki ciągle to samo wywijają jezykami...
Michelin już się swieci cały.
Gonzo też.
A im mało.
Gonzo mówi - "a teraz idę spać. a wy będziecie cicho i dość lizania, jasne?"
łi łi
Gonzo walnął się na wyrko... zamknął oczy... spokój...
... cisza...
śni mu się jakiś francuski policjant z rozwolnieniem...
głupi sen...
sra i sra... co jest? nigdy mu sie nie śnił srający francuski policjant!
sra na mokro.. bryzga... Gonzo czuje ze też jest mokry...
... wilgotno wszedzie, ...
.. a ten sra...
Gonzo otwiera 1 oko - policjant już nie sra, ale dalej wilgotno...
*. a
3 francuski znowu go liżą... o ja pier. dole!
w sumie fajnie...
ale ile można...
w sumie można...
Gonzo zamyka oko i udaje ze spi.. nie będzie przeszkadzał...
jest bossssko...
Rano przyrzadza reszte kuny i... Paryż!
Gonzo odpala maszynę, francuski coś szwargoczą i się jak zwykle liżą, michelin zaczyna się gibać, Wiraż nadaje Kaję PAschalską, proporce sie kołyszą...
... i du. pa...
.. dętka..
Francuzki przechodza do konkretów a Gonzo bierze Małego Wulkanizaora i też bierze sie za konkrety.
Ruszają.
Paryż
Gonzo po 8 godzinach kluczenia , 2 dętkach i 17 hamburgerach podjechał pod bramę gdzie miał oddac towar.
Podjeżdza do budki wartownika... podobny do tego ze snu co s**ł...
"Otwieraj kmiocie bo mam towar a nie mam czasu!" - huknął Gonzo, a francuski zrobiły po 3 młynki językami.
Strażnik popatrzył i pojawił sie strach w jego oczach - pobiegł podnieść szlaban.
Jelonek wjezdza a strażnik z telefon i do prezesa - "szefie jakiś ostry herbatnik przyjechał, fura dla prawdziwego twardziela , 3 nimfomanki i michelin!"
"to on.. " szepnał szef i zbladł...
Gonzo postawił jelonka, klepnął michelina a potem każda francuzke i poszedł zanieść papiery.
Przyszli kolesie rozładować towar.
Uklękneli jak zobaczyli jelonka...
Otworzli naczepę.
Gonzo uklęknął.
CAŁA NACZEPA FAJEK!
PO DACH!
A on skręca blanty...
Zaczeli rozładowywać a Gonzo poszedł do kibla... rozwolnienie po tym co zobaczył na naczepie przyszło jak tajfun.
Megatajfun.
Michelin jakby mógł też by sie zes**ł ale nie może..
Francuzki znów jarają i się liża..
SkoNczył sie zapas Reginy.
Czas wracać do kraju..
Gonzo załatwił papierki, naprawił dętkę klepnął michelina i w drogę z powrotem.
W tym magazynie do dziś śa zdjęcia jelonka z michelinem i Gonzem... i z francuzkami.
Do dziś nie wierzą..
Wartownik do dziś powtarza to jak go opier. dolił Gonzo. Jest gwiazdą każdego przyjęcia.
Nikt mu nie wierzy.
Tymczasem Gonzo popędzał konie na wschód.
Kermit liczył kase co ją wygrał w zakładzie z kumplem.
Kumpel się powiesił na łańcuchu do biczowania.
Francuzki... no co mogą robić?
Michelin się giba.
Wracają.
Na pusto jelonek pod góre idzie na dwójce.
NA DWÓJCE!
Szaleńsssstwo.
Dymu jest 5 razy więcej ale jak idzie! Na dwójce!
Francuzki tak sie podnieciły tą informacją ze jedna się od lizania odwodniła.
Michelinowi az sie zakreciło od gibania.
NA DWÓJCE!
Jak Gonzo powie to na bazie... nikt mu nie uwierzy.
Gonzo zawija na parking szybko. Raz, że trzeba coś zjeść a dwa ratować francuzkę która sie od lizania odwodniła. Szybko ją wywleka na asfalt, poi wodą i robi ustausta. Pozostałe francuzki znów sie podjarały.
Michgein sie giba z radości.
Gonzo robi ustausta, a potem opiera rece na klatkę francuzki i chce zacząc masaż serca... coś nie gra...
ku. rwa
ona ma włosy na klacie!
Gonzo sprawdza niżej - pyton.
o ja pierd. ole
to facet!
Michelin zastyga bez ruchu
Dwie francuzki przestają sie lizać.
Gonzo wstaje, podchodzi do nich i sprawdza czy to faceci czy kobiety.
Kobiety.
Fajnie...
Znów sie podjarały..
Michelin w szoku dalej nieruchomy.
Gozno wyciąga zupki chińskie, dodaje tyrolską i już są kotlety schabowe. Francuzki się zajadają, a Gonzo kombinuje co zrobić z ciałem.
Na parking wjeżdza czarne BMW, wysiada 4 kolesi i zapala fajki. Gonzo skręca blanta i podchodzi do nich.
Francuzki miękną w kolanach..
Michelin sie poci..
Gozno idzie..
Kolesie patrza i zaciągają dym w płuca.
haj - mówi Gonzo
hałarju - kolesie
aj mam łan body ludzkie na sold - gonzo
ooo - miłe zdziwiwnie kolesi
jes jes - gonzo podaje blanta
wifil kostet to body - kolesie z zainteresowaniem
trochu staff oraz ten tałsend w keszu drahmy - rzuca Gonzo i wali uśmiech
w parjatku - kolesie są zachwyceni
Gonzo inkasuje naeżność, kolesie biorą faceta francuzke, który zdazył sie ocknąć i obiecują mu zabawę. Francuz nieświadomy, nieznając rosyjskiego uśmiecha się...
Bedzie bossssko
Gonzo pakuje harem i odpala jelonka.
Ku. rwa
Dętka..
Już się łatki kończą.
Mały Wulkanizator znów w akcji...
Spocony Gonzo wskakuje do wyklimatyzowanej kabiny z wylizanymi francuzkami i wygibanym michelinem i odpala jelonka. Czas się już wypełnił - dość pier. dół, czeka droga.
Poszczególne biegi wchodzą niemal gładko... niemal wchodzą...
... no dobra...
.. trzeba przyj. ebać ze 100 niutonów żeby weszły... ale jest git
proporce się huśtają..
Kaja wykrzykuje z Wiraża że "Chinka cziki cziku linka" to jej największa przyjaciółka
francuzki jarają zioło i coś gadaja...
Gonzo się uśmiecha...
Jelonek drze na wschód
Gonzo postanawia nie zwalniać na granicy F-D jak nikt nie będzie się patrzył..
Michelin nadal przeżywa że tamta francuzka to był jednak francuz...
Gonzo też przeżywa i się zastanawia czy ja/jego przeleciał czy nie... jednej nie przeleciał... chyba jej/jego... a może... raz był seks analny... nie pamiętam, nie pamiętam-myśłi Gonzo-za dużo jaram... a z resztą... michelin nie umie mówić a franuzki komu mają opowiedzieć?-pociesza się Gonzo...
Jelonek pochłania km
Granica...
Nikogo nie ma...
Walimy na chama
Nikogo nie ma..
Nikogo...
Przelatują granicę...
Niemcy
Gonzo oddycha z ulgą
Michelin się chyba gibnął... może wróci do siebie
Nagle wyskakuje z krzaczorów jakiś koleś w czapce i macha lizakiem
Ku. rwa!!
Gonzo staje na pe**ale hamulca!
Jelonek jedzie...
Zanim tarcie okładzin zrobiło swoje minął z 5 słupków po 100 m każdy..
Jelonek ma dobre hamulce... jak na Jelcza i lata '70 te..
Z tyłu dyskoteka... niebiesko
Gonzo wysiada i patrzy..
BAG
Bundes Autobahn Gestapo
O boże...
Z pewnością ich dziadkowie służyli na wieżyczkach wartowniczych..
Gonzopostanawia pokazać kto wygrał pod Grunwaldem..
Guten Tag - gestapowiec
Dzień dobry - twardy Gonzo
Dzień dobry - gestapowiec
Jezuu, on mówi po polsku - Gonzowi szczęka odbija się od śródstopia..
Jestem polakiem - uśmiecha się polski gestapowiec - proszę o dokumenty.
Gonzo wyciąga papiery, certyfikat EURO 7 itd i podaje. Dwóch pozostałych niemców coś sobie pokazuje na jelonku.
Strasznie długo pan hamował.
Wystraszył mnie pan i chciałem uciec.. mój dziadek był powstańcem, mam taki tik że jak widze niemiecki mundur to wieje - Gonzo wali głupa.
Rozumiem. Wie pan że EURO 7 nie ma? - pyta z zaskoczenia inspektor
W polsce już jest - mamy tyle mocznika i nawozu że już mamy, dawno pana w kraju nie było. Teraz Jelcz produkuje najbardziej zaawansowane technologicznie ciężarówki - tylko specjalnie i dla kamuflażu tak wyglądają.
Huh? Dlaczego specjalnie???
Wie pan... UE daje kasę, a przecież nie da jak niemcy będa zamykać własne fabryki i kupować polskie ciężarówki... a tak... rozumie pan - Gonzo galopuje w rozmowie
Polski niemiec patrzy i nie wie czy kazać go aresztować czy śie śmiać... a może to prawda...
Napina twarz myśleniem...
.. postanawia...
wezmę go na najbliższy serwis jelcza i sprawdzę - myśli błyskotliwy polski niemiec.
Gonzo odpala blanta... zaciąga się - Chcesz? - mówi do inspektora
Ja?? No coś ty... coś pan... ja nie mogę - denerwuje sie
Albo daj...
Po chwili blant krąży wśród inspektorów... po jeszcze jednej chwili są śmichy chichy i wymiana nr telefonów... po 4 machu pada propozycja czy nie odeskortować jelonka do granicy..
Miałem cię skierować na najbliższy serwis - mówi polski inspektor klepiąc Gonza po plecach
Gdzie? W Niemczech? - Gonzo uśmiecha się pobłażliwie..
O ku. rwa - myśli inspektor - faktycznie...
Niemcy kończa palić i bawią się czapką jednego z nich i śmieją jak niemieckie dzieci..
Gonzo odpala maszynę
Michelin zaczął się gibać... wrócił do siebie
Francuzki zakochały się jeszzce mocniej..
Znów jadą...
Du. pa blada
Dętka
Mały Wulkanizator... rachu ciachu. . dwie godziny i gotowe
Niemcy palą i uśmiechają się przyjacielsko..
Ruszają
Niemcy machają na pożegnanie i ślą całusy
Gonzo patrzy na gadżety które podarowali mu ci mili panowie z BAG – 4 bezrękawniki , 2 czapki z daszkiem , 3 lizaki, neonówka, kartonik naklejek, laptop do obsługi programów BAG i czytnik tarczek i jedna bluza mundurowa inspektora BAG… bardzo sympatyczni kolesie
Muza dudni, zimny łokieć…na pusto to bajka…
Jednak te gładkie drogi nie służą jelonkowi – nie został stworzony do takich prostych nawierzchni
Ku. rwa!
Remoncik…
O ja pier. dole..
Po 6 godzinach co zleciały jak z bicza strzelił znów jadą…
Przygoda się kończy…
Na granicy znów tłum i szczęśliwy Kermit, płacząc i łkając radośnie rzuca się w ramiona Gonza
Ni.. ni…nigdyyy…wię.. ceeejjjj!! – szlocha – Gon…zo… nigdy wię…ceeeejjjj!
Gnozo wie że dokonał niemożliwego.
Ekipa z Orlen Team klaszcze i płacze.
Hołowczyc już wie że za rok nie wystartuje w Paryż Dakar.
Ekipa Orlenu za to wie kto wystartuje… Gnozo też już wie…. widzi to w ich oczach…
Michelin giba się jak szalony
Francuzki zemdlały
TVN24 kręci na żywo
Wiadomo kogo zaproszą do następnej edycji Tańca z Gwiazdami…
Euro 2012 ma już swoja maskotkę… - Jelonek…
Kermit trochę żałuje… ale kto mógł przypuszczać..
…. W niemieckiej TV pokazują film nagrany przez jakiegoś kierowcę, jak naćpani funkcjonariusze BAG puszczają Jelcza i jeszcze dają mu prezenty i machają…
wybucha afera…
Kanclerz A. Merkel podaje się do dymisji.. są zwolnienia w BAG i poważne zmiany proceduralne…
Gonzo odpala fajkę i uśmiecha się…
…Dokonał niemożliwego…
Zapisane

Pozdrawiam
Bart
C00li
Honda Master
********
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: ED6.5, ED7, CE2
Silnik:  D16Z2+, D16A6, F20B3 i inne H3M
Skąd: Sopot

wiadomości: 1622

1801311
« Odpowiedz #2114 : Kwiecień 22, 2010, 13:17:27 »

Ktoś miał niezły film H3M
Zapisane



"Coooli [...] wszystkie czesci RAMBO nie sa tak hardcorowe jak twoje poczynania" - pompa
Tezet
Stary Wyjadacz
*******
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Civic 95'
Silnik:  D15B2
Skąd: Gdynia - Oksywie

wiadomości: 1054


« Odpowiedz #2115 : Kwiecień 22, 2010, 14:58:50 »

I chyba byl fanem jarania H3M gruuuubo
Zapisane

www.tomasz-lis.pl - Moja strona o fotografii. Zapraszam!
http://www.galeria.tomasz-lis.pl/gitara/ibanez.html - Sprzedam gitare Ibanez RG321
h4ck
Bywalec
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Accord Coupe
Silnik:  F22B5
Skąd: Gdańsk

wiadomości: 188

.com

3973939 systrale
Email
« Odpowiedz #2116 : Kwiecień 22, 2010, 23:38:59 »

Dzisiaj na spocie dzięki burzy mózgów Smooth-a , luxu$ -a , kex-a i Mojego narodziło się:


Podjeżdża pod bank Jajko z pończochą naciągniętą na dolot i mówi:


To jest napad !!!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2010, 23:40:47 wysłane przez h4ck » Zapisane

[H]onda, marka która wali kupę w pieluchę motoryzacji.

Chico
Honda Master
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Civic iVT
Silnik:  B16A1
Skąd: Langfuhr

wiadomości: 2856

WMG

471190
« Odpowiedz #2117 : Kwiecień 25, 2010, 22:11:58 »

 H3M


* 1272034824_by_jon77_500.jpg (80.68 KB, 500x764 - wyświetlony 10 razy.)

* 1271947306_by_Pasi7_500.jpg (66.81 KB, 500x618 - wyświetlony 4 razy.)
Zapisane

jaroszx
Stary Wyjadacz
*******
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: eh9
Silnik:  d15b
Skąd: Kartuzy Gdańsk

wiadomości: 1256

3884143
Email
« Odpowiedz #2118 : Maj 07, 2010, 23:05:28 »

Dlaczego właściciele Saabów nie pozdrawiają się na drodze? Bo już się rano widzieli w warsztacie!

Jeden z nas jeździ Saabem... H3M


Cytat z naszej-klasy konto Łowcy .B
Zapisane

cybereq
Noworodek
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: Honda
Model: Civic EG8
Silnik:  D15B2
Skąd: Słupsk

wiadomości: 47

11389748
« Odpowiedz #2119 : Maj 08, 2010, 09:33:48 »

Przychodzi kobieta do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie. Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. Kobieta wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku.
Po 2 tygodniach kobieta oddaje dług w wysokości 3000 PLN i odsetki 22,50 PLN. Urzędnik bankowy mówi:
 Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieję, że wakacje się udały. Jednakże w czasie pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała pani sobie głowę pożyczką na 3000 PLN?
Kobieta odpowiada:
 A gdzie, do diabła, w Warszawie znalazłabym parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych?
Zapisane
Stoowa
Honda Master
********
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Marka: jedyna słuszna
Model: Civic 6 gen. MB6
Silnik:  B18C4 DOHC
Skąd: Gdańsk

wiadomości: 1536

elektronik

505122 stoowa_skype
« Odpowiedz #2120 : Maj 21, 2010, 15:16:50 »

Zabójcze cytaty z forów moto
Joe Monster (nadesł. asr) | Pt 20-07-2007 04:55
Kliknij i zobacz więcej!Jeśli jesteś obytym internautą to wiesz, że każde forum ma swój charakter i typowe wątki, które często tam się pojawiają. To właśnie te wątki wyróżniają ich czytelników od czytelników innych forów.  Przyjrzyjmy się forom motoryzacyjnym.

Lamborghini Forum:
- Powietrze świszcze pod uszczelkami szyb przy 330 km/h, czy to normalne?!

MX-5 Forum:
- Jjakiś bydlak w VW Tuaregu przejechał dzisiaj nade mną!

Porsche-Cayenne-Forum:
- Zużycie paliwa poniżej 40L/100km - czyżby coś z motorem się działo?

Smart Forum:
- Wbudowałem motor od kosiarki: wreszcie więcej koni pod maska!

Mustang Forum:
- Jakiś **** w Civicu próbował mnie dziś wyprzedzić!

Civic Forum:
- Jakiś **** probował mnie dziś Mustangiem wyprzedzić.

Mazda MX-5 Forum:
- Czy właściwie nie jest głupio jeździc babskim autem ?

Viper-Forum:
- Wessało mi smarta do kolektora wlotowego, jak go wyciągnąć?

Seat Marbella Forum:
- He he dzisiaj dogoniłem ciężarówkę!

Honda-Forum:
- Moja Integra przestaje na 9000 obrotów, czyżby coś z motorem ?

Bentley Forum
- Użyłem dziś popielniczki,gdzie dostane nowa?

Cadillac forum
- Wczoraj bylem na bingo i nie moglem tyłem zaparkować.

Honda Accord forum
- Mama dała mi właśnie to auto. Gdzie dostanę tanie 18 calowe aluśki ?

Porsche forum
- Złapałem właśnie kapcia, czy lepiej oddać auto w rozliczeniu, czy  sprzedawać na własną rękę ?

Ford 2.3 forum
- Pomocy! Wymieniłem już wszystko i dalej nie startuje!

Jaguar Forum
- Gdzie wbudować dodatkowy zbiornik oleju, aby wyrównać braki z powodu wycieków ?

Twingo-Forum
- Brewki z prawdziwego końskiego włosia (Zdjecia)

Fiat-Forum
- Czy poza warsztatem jest jeszcze jakiś inny świat ?

Lexus-Forum
- Gdzie dostane tylne światła w stylu VW?

Renault-Forum:
- Odsprzedam kartę miesięczną na autobus. Samochód naprawili wcześniej niż  oczekiwałem

Honda CRX Forum:
- Pomocy, jak się otwiera pasy bezpieczeństwa? Kończy mi sie prąd w  notebooku....

TDI Forum
- Pomocy, sportowy wydech nie daje odpowiedniego dźwieku!

Bora Forum
- Kto ma numery części od Passata, co pasuje?

Golf Forum
- Pasuje W8 Motor do 1,6?

Polo Forum
- Wreszcie skróciłem sprężyny zawieszenia, ale mikrofon w McDrive teraz za wysoko!

Audi A6 TDI-Forum
- Gdzie jest wlew paliwa?

VW-Forum
- Jak zrobić mojego Polo 1.0 żeby był glośniejszy?

Audi A8 Forum
- Gdzie naprawiają Rolexy?

Opel Forum:
- Moja corsa nie rdzewieje (NAPRAWDĘ) (Temat zablokowany przez admina).

Opel Forum:
- Hamerite, czy pomoże?

Omega Forum
- Odleciał mi wentylator, gdzie szukać???

Manta Forum
- Pomuszcie ,polycjnty muwiom ze musze do djagnozdy, co to jezd??

Calibra Forum
- Który spojler wybrać? (Link)

MB 190D Forum
- Sprzedałem auto na allegro, kupujący zagraniczniak,  zna ktoś Kiswahilli?

Mercedes C-Klasse Forum:
- W niedziele padało i w drodze do kościoła auto zrobiło sie mokre, co robić?

BMW M3 Forum:
- Gdzie do ciężkiej cholery dostane lusterka od Golfa3 ?

BMW 3er E36-Forum:
- Gdzie stoją najlepsze laski?

BMW M5
- Pomocy, coś wprowadziłem do programu i nie mogę teraz wyjść do menu!!!

* * * * * *

Powyższe wypatrzył ASR, dopisali się też inni bojownicy: dSort, kimiwic, JUNASZ, Przemo_K

Maybach Forum
- Co za głupek nagrywał moje wykłady?

McLaren Forum
- Czy opony od Ferrari będą pasować?

Trabant forum
- Ranking najlepszych taśm klejących.

126p forum
- Gdzie do ortopedy? (skrzywienie kręgosłupa)

Wartburg forum
- Wasze najdłuższe przejazdy na wolnobiegu

Alfa forum:
- To o której spotykamy się w warsztacie?

Subaru Libero Forum
- Gdzie w ogóle dostać części?
Zapisane

Projekty / prototypy elektroniczne na zamówienie...

4800rpm = giń łajzo H3M
-
11.Nie będę jeździć szybciej niż mój anioł stróż potrafi latać.
Strony: 1 ... 104 105 [106] 107   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.2 | SMF © 2006, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.538 sekund z 27 zapytaniami.